Uroczystości w Złotorii

24 lipca 2022 roku w Złotorii (gmina Choroszcz) odbyły się uroczystości związane z upamiętnieniem polskiego żołnierza, poległego 28 lipca 1920 roku w czasie wojny polsko-bolszewickiej. W tym czasie pod Złotorią 250. polskich żołnierzy II. Batalionu Pułku Morskiego, pod wodzą kpt. Adama Mohuczego, odpierało ataki liczniejszych i lepiej uzbrojonych trzech brygad bolszewickiej piechoty z 18. Dywizji Strzelców. Mosty na Narwi zostały przez Polaków utrzymane, a bój zakończył się zwycięstwem. Po stronie polskiej poległo 2 marynarzy, siedemnastu odniosło rany, a kilkunastu zaginęło. Bolszewicy ponieśli dotkliwą porażkę: zginęło 120 żołnierzy, a 35 zostało wziętych do niewoli. Łupem naszych marynarzy padło uzbrojenie, w tym kilka japońskich karabinów maszynowych. 10 lat po tych wydarzeniach (1930 r.) strażacy ze Złotorii postawili w tym miejscu symboliczny pomnik – Grób Nieznanego Żołnierza i troskliwie się nim opiekowali przez 90 lat. Kilkanaście lat temu historyk z Muzeum Wojska w Białymstoku kustosz Marek Gajewski (we współpracy z lokalnymi regionalistami) ustalił tożsamość poległego żołnierza. Był to kapral Mikołaj Nikodem Mikołajczyk z II. Batalionu Pułku Morskiego, który po 92. latach otrzymał stosowną tablicę na tym zrewitalizowanym Pomniku. W czasie niedzielnych uroczystości w Złotorii wartę przy Pomniku pełnili żołnierze z 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego i 1. Podlaskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Władysława Liniarskiego ps.„Mścisław”. Mszę św. polową celebrował ks. kanonik Bogusław Samsel, proboszcz parafii pw. św. Józefa w Złotorii. Aktu odsłonięcia okolicznościowej tablicy dokonała druhna Jolanta Dworakowska-Dojlida w obecności Roberta Wardzińskiego, Burmistrza Choroszczy i druha Ireneusza Jabłońskiego, Komendanta OSP w Złotorii. Były okolicznościowe przemówienia i odczytany został Apel Pamięci. Na zakończenie uroczystości zostały złożone wieńce i wiązanki kwiatów oraz zapalone Znicze Pamięci. Hołd przed Pomnikiem oddała również delegacja Towarzystwa Przyjaciół Choroszczy w składzie: Halina Wasiluk i Józef Waczyński.

Fotorelacja: Tomasz Adamski

Poniżej prezentujemy przemówienie Marka Gajewskiego – kustosza, historyk z Muzeum Wojska w Białymstoku, Członka naszego Towarzystwa, które wygłosił 24 lipca 2022 roku podczas uroczystości w Złotorii

Szanowni Państwo,

Na wstępie chciałbym bardzo serdecznie podziękować za przesłane zaproszenia na tę, jakże ważną w naszej lokalnej społeczności, patriotyczną uroczystość. Jest mi niezmiernie miło, że mogłem być częścią tego niezwykłego projektu, mającego na celu podtrzymanie pamięci o poległych pod Złotorią żołnierzach polskich z II batalionu Pułku Morskiego, zarówno tych znanych z nazwiska, jak i tych dotąd niezidentyfikowanych. Niestety obowiązki służbowe uniemożliwiły mi przyjazd do Państwa w dniu dzisiejszym, za co chcę wszystkich Państwa uprzejmie przeprosić. Korzystając z okazji pragnę jedynie przypomnieć Państwu, że:

– musimy wiedzieć, że pamięć o żołnierzach Wojska Polskiego, poległych w latach 1919-1920 w wojnie z bolszewicką Rosją, przez wiele lat była stale umniejszana, a nawet umyślnie odsuwana na boczny tor przez peerelowskie władze państwowe;

– że mimo prób jej całkowitego wykorzenienia z ludzkiej świadomości, resztki owej pamięci pozostały na zawsze w głowach naszych przodków – rodziców i dziadków. Fragmentarycznie można je było także odszukać w zachowanych źródłach archiwalnych, relacjach lub wspomnieniach;

– że przez dziesiątki lat nie pozwalano nam o tym mówić i pisać, by tylko nie drażnić sowieckiego „przyjaciela”, który swoją militarną porażkę z odradzającym się państwem polskim z 1920 r. długo rozpamiętywał jako sromotne upokorzenie. Dzięki temu kreowany tak natarczywie przez polskich komunistów obraz bolszewickiej klęski w wojnie z Polakami nigdy nie oddawał rzeczywistych barw, jakimi go w istocie namalowano.

O dzielnej postawie żołnierza polskiego w wojnie ze znienawidzonym zaborcą  i jego bolszewickim następcą mówią nam dziś nie tylko najnowsze badania naukowe ale i tysiące żołnierskich grobów, często z krzyżami bez nazwisk poległych bohaterów. Takim miejscem szczególnej pamięci był przez lata pomnik, wzniesiony w okresie międzywojennym przez pamiętliwych mieszkańców nadnarwiańskiej Złotorii, dla uczczenia pamięci nieznanego wtedy jeszcze z nazwiska podoficera z II batalionu Pułku Morskiego. Dziś znamy personalia tego człowieka, który oddał swoje życie w obronie niepodległej Ojczyzny. Był nim kapral Mikołaj Nikodem Mikołajczyk. Poległ on bohaterską śmiercią w szaleńczym wprost kontrataku garstki polskich marynarzy. Doszło  do niego pod Złotorią 28 lipca 1920 r., w ramach trzydniowych walk o miejscową przeprawę mostową przez rzekę Narew. Prowadzone one były pomiędzy oddziałami polskimi z Grupy Operacyjnej generała Stefana Witkowskiego i trzema brygadami bolszewickiej piechoty, ze składu 18. Dywizji Strzelców 4. Armii Jewgienija Siergiejewa. Tak ową bitwę o przeprawę opisał  w swoim dzienniku bojowym dowódca polskiej grupy:

W rzeczywistości nad ranem 28 lipca spostrzeżono na północ na m. Złotoria ponownie posuwanie się tyralier nieprzyjacielskich. Baon Morski kontratakując odrzucił je ku rzece, jednak przeważająca część oddziałów, które przekroczyły Narew, skierowały się ku Siekierkom, inne zaś przekroczyły rzekę na wschód od Tykocina ku Popowlanom i Lipnikom. Baon Morski zaś atakowany silnie na moście wzdłuż szosy z Białegostoku zdołał utrzyma

pozycje i odeprze

doszczętnie nieprzyjaciela z wielkimi dla niego stratami…

Nagrodą za doskonałą postawę bojową polskich marynarzy w walkach nad Narwą był także rozkaz pochwalny generała Lucjana Żeligowskiego, w którym czytamy:

Za utrzymanie przyczółku mostowego Złotoria – Żółtki i brawurowe pięciokrotne odparcie ataków nieprzyjacielskich wyrażam swe uznanie kapitanowi Mohuczemu, oficerom, podoficerom i marynarzom i liczę na to, że II Baon Morski nie zawiedzie mnie nigdy i nadal będzie bohatersko odpierał nawałę bolszewicką.

Bardzo dziękuję za Państwu za uwagę

Marek Gajewski – kustosz Muzeum Wojska w Białymstoku

 

Leave a Comment